Porady
newsletter
Jeśli chcą państwo otrzymywać od nas informacje o aktualnościach, nowościach w ofercie i promocjach zapraszamy do zaprenumerowania newslettera:
Moc mocy nierówna |
|
|
| 07.12.2007. | |
|
Najważniejszym kryterium przy doborze ciągnika dla gospodarstwa jest moc. To prawda, ale dane o mocy są przedstawiane w różny sposób. Jak więc odnaleźć się w gąszczu norm i przepisów? Moc mocy nierówna
Najważniejszym kryterium przy doborze ciągnika dla gospodarstwa jest moc. To prawda, ale dane o mocy są przedstawiane w różny sposób. Jak więc odnaleźć się w gąszczu norm i przepisów?
Moc silnika w ciągnikach i maszynach zbierających nie jest podawana przez producentów według jednej określonej normy. Na rynku roi się od takich pojęć, jak moc znamionowa, moc maksymalna, moc przeciążeniowa itd., oraz od takich norm, jak ISO TR14396, ECE R24, ECE R120 czy 2000/25 EG. Jeszcze przed paroma laty informacja o mocy silnika była jasna i jednoznaczna. Każdy dokładnie wiedział, co oznacza podana wartość w kW lub KM. Moc była podawana w Europie według normy DIN, a najwyższy punkt na krzywej mocy odpowiadał jednocześnie definicji „mocy znamionowej". Obecnie w prospektach producentów spotkać można mniej więcej dziesięć różnych norm mocy. Oprócz tego znacząco zmieniła się charakterystyka silnika, przez co moc znamionowa nie jest już najwyższym punktem na krzywej mocy. Dlatego możliwe jest dzisiaj, że jeden i ten sam ciągnik przez jednego sprzedawcę sprzedawany jest z maksymalną mocą 125 kW (wg ISO) z funkcją „power boost", a przez innego sprzedawcę jest sprzedawany z mocą znamionową 100 kW (wg ECE). Jeśli klient przy zakupie tego ciągnika przeliczy cenę na moc, wówczas wyniknie dla niego różnica cenowa 25%, która będzie jednakże stanowić tylko pozorną różnicę cenową. W przypadku dyskusji na temat mocy ciągników i maszyn zbierających nieodzowna jest dokładna definicja mocy, tak aby wszyscy uczestnicy dyskusji mieli to samo na myśli. Podawanie mocy według zróżnicowanych kryteriów ma najróżniejsze przyczyny. ISO TR14396, według której podawana jest moc brutto, to przykładowo obowiązująca na całym świecie norma w zakresie pomiaru emisji spalin i mocy silnika. W ten sposób producenci nie muszą w prospektach uwzględniać regionalnych różnic. Jednakże z punktu widzenia producentów znacznie ważniejsze jest to, że wysoka moc brutto w stosunku do zmierzonych wartości emisyjnych oznacza pod względem kalkulacyjnym mniejszą emisję szkodliwych gazów. W ten sposób bez nakładów technicznych można łatwiej osiągać coraz niższe wartości w zakresie emisji spalin. Oprócz tego podawanie wyższej mocy stanowi dla strategów w działach marketingowych pożądany argument handlowy.
Pożeracze mocy
Na przekór wszystkim argumentom trzeba powiedzieć, że moc brutto nie ma nic wspólnego z praktyką. Jeśli klient pracujący w jego gospodarstwie ciągnik o mocy 100 kW (wg DIN) zastąpi ciągnikiem o mocy 110 kW (wg ISO), to ten nowy ciągnik nie będzie szybciej pracował z narzędziami. Ponieważ dodatkowa moc jest zapisana tylko na papierze, a nie na kołach napędowych! Fakt ten jeszcze bardziej uwidacznia się, gdy ciągnik wyposażony jest w komponenty, które powodują zmniejszenie mocy (klimatyzacja ok. 3 kW, instalacja sprężonego powietrza ok. 1 kW, większa prądnica ok. 0,5 kW). Informacje o mocy netto, np. według normy ECE R24, zapewniają realną wartość dla mocy danej maszyny, ponieważ w tym przypadku mierzony jest cały silnik wraz z wentylatorem. Jednakże w przypadku stosowania wentylatora z regulacją temperatury („visco") brakuje jakiegokolwiek odniesienia do praktyki, ponieważ jeśli ciągnik np. orze przy pełnym obciążeniu i wówczas wentylator także pracuje ze 100% prędkością obrotową. W ciągniku o mocy 100 kW wentylator potrzebuje dzisiaj moc napędową do 8 kW, aby zaopatrywać w świeże powietrze coraz bardziej obszerne instalacje chłodzenia.
Prawdziwa moc na WOM
Dla praktyka właściwie jedynie informacje o mocy wału odbioru mocy stanowią realnie dostępną i kontrolowalną wartość. W Stanach Zjednoczonych moc ta podawana jest już od ponad 50 lat. Dla producentów nakład pracy związany z podawaniem mocy dla najróżniejszych wariantów wyposażenia jest większy. Jednakże w ten sposób każdy ciągnik można porównać w sposób łatwy i bezpośredni z innym ciągnikiem pod kątem efektywnie użytecznej mocy oraz można go bez problemu przetestować za pomocą urządzenia do pomiaru mocy wału odbioru mocy, które znajduje się na wyposażeniu wielu warsztatów naprawy maszyn rolniczych (spójrz rysunek). Taka przejrzystość rynku jest oczywiście nie zawsze pożądana przez producentów. Ostatnie wysiłki ustawodawców pozwalają sądzić, że również w Europie w przyszłości zostanie wprowadzony obowiązek podawania mocy wału odbioru mocy. Możemy być ciekawi, jak szybko takie ulepszenie zostanie wprowadzone.
Moc znamionowa lub maksymalna
Nie tylko ten „gąszcz norm" jest źródłem sporego zamieszania, lecz dochodzą do tego także różne inne dane podawane w związku z charakterystyką mocy nowoczesnych silników. Jeśli rolnik przed 10 laty tak mocno obciążał silnik, że prędkość obrotowa malała o 20%, to taki spadek prędkości obrotowej skutkował także utratą mocy. Maksymalną moc ciągnik uzyskiwał przy prędkości znamionowej (ok. 2.300 obr./min.). Ta tzw. „moc znamionowa" była zatem zawsze mocą maksymalną, którą ciągnik z pełnym wyposażeniem przy pełnym „gazie" oddawał na kole zamachowym. Tym samym każdy wiedział, co to oznacza. W dzisiejszych silnikach w przypadku spadku prędkości obrotowej spowodowanego obciążeniem moc pozostaje niezmienna (moc stała) lub nawet się zwiększa (moc dodatkowa). Przez tę „moc przeciążeniową" silnik, ze względu na mocno zwiększony moment obrotowy, otrzymuje lepsze właściwości w zakresie gotowości silnika do pracy. Jednakże w tym przypadku mamy do czynienia z dwoma rodzajami mocy: z jednej strony z mocą przy „pełnym gazie" (moc znamionowa), z drugiej zaś strony z mocą maksymalną (moc maksymalna) przy prędkości ok. 1.900 obr./min. Ponieważ w obowiązujących obecnie normach w zakresie pomiaru mocy nie są zdefiniowane jednoznacznie ani znamionowa prędkość obrotowa, ani moc znamionowa i wymagane jest tylko podawanie maksymalnej mocy użytecznej silnika, dlatego prowadzi to u różnych producentów do różnej interpretacji. Dlatego każdy producent w sposób dowolny ustala parametry swoich silników. Diagram 1 przedstawia najczęściej podawane parametry mocy. Od kilku lat producenci oferują także silniki z funkcją „power boost". Do tego potrzebna jest elektroniczna regulacja silnika. W wyniku tego zwiększenia mocy w wysokim zakresie prędkości obrotowej w przypadku pewnych prac jest wtryskiwana większa ilość paliwa. Przykłady: kombinacja prac pociągowych z pracami wymagającymi wału odbioru mocy (np. siew rzędowy), prace transportowe powyżej 20 km/h czy opróżnianie zbiornika na ziarno w przypadku kombajnu zbożowego. Chodzi o to, że w przypadku tych prac poprzez poszczególne części maszyny nie jest przekazywany za wysoki moment obrotowy. Podczas siewu rzędowego część mocy silnika jest zużywana na jazdę do przodu, część zaś jest przeznaczana do napędu kombinacji siewnej. Ta sytuacja jest rozpoznawana przez czujnik momentu obrotowego w napędzie wału odbioru mocy. Kiedy na wale odbioru mocy zostanie przekroczona określona wartość oddawanej mocy, pompa wtryskowa włącza funkcję „power boost". W ten sposób wykluczone jest przeciążenie przekładni i osi podczas pracy z funkcją „power boost".
DIN 70020
Najczęściej stosowaną normą w zakresie podawania informacji o mocy jest norma DIN. Jeszcze przed paroma laty była stosowana przez wszystkich producentów w krajach niemieckojęzycznych. W prospektach, instrukcjach obsługi i dokumentach pojazdów w przypadku używanych ciągników można znaleźć w pierwszej kolejności właśnie te dane. W przypadku tej normy pomiar odbywał się przy samodzielnie działającym silniku wraz z całą instalacją peryferyjną (spójrz Tabela 1). Ze względu na dostosowanie do siebie norm europejskich i międzynarodowych norma ta nie jest już aktualna.
SAE J1995
Również tej normy nie można już znaleźć w nowych dokumentach. Pochodziła ona ze Stanów Zjednoczonych. W przypadku tej normy moc silnika była podawana bez uwzględniania pobocznych agregatów. Normę tę, która została opracowana przez „Society of Automotive Engineers" (SAE), można dzisiaj spotkać tylko w dokumentach używanych maszyn produkcji amerykańskiej, jak np. w kombajnie Axial Flow firmy Case IH.
ISO TR14396
Moc podawana według normy „International Standardization Organisation" (ISO) jest, tak jak w przypadku normy SAE, mocą brutto. Jednakże w przypadku tej normy montowana jest większość agregatów dodatkowych, poza układem chłodzenia. Ponieważ jednak układ chłodzenia powoduje największą utratę mocy, dlatego moc podana według tej normy jest również trudna w ocenie dla praktyka. Na międzynarodowym rynku maszyn norma ta zyskała największe znaczenie.
97/68 EG
... lub od 1 lipca 2001 r. jej nowa wersja 2000/25 EG. W dokumentacji niektórych producentów stosowana jest angielskojęzyczna pisownia 97/68 EC lub 2000/25 EC. Są to europejskie przepisy dotyczące emisji spalin dla pojazdów typu „offroad", np. podnośników widłowych, maszyn budowlanych, maszyn zbierających, ciągników. Ta coraz surowsza norma zawiera specyficzne wartości graniczne w zakresie emisji substancji szkodliwych, które są podawane w jednostce g/kWh. Określone tam wartości graniczne są podane dla czterech różnych klas mocy. W przypadku większych silników wartości te są bardziej surowe. Najważniejsza granica to 130 kW. Jeśli ciągnik ma moc 129 kW, może emitować o 50% więcej cząstek sadzy niż ciągnik o mocy 130 kW. Aby kalkulacyjnie zmniejszyć specyficzny udział substancji szkodliwych w przeliczeniu na kWh, pomiar mocy może się odbywać bez uwzględniania wentylatora. Wartość mocy stanowi zatem w tym przypadku również wartość brutto, którą w dalekim stopniu można porównać z wartością wynikającą z normy ISO TR14396.
EWG 80/1269
Jest to starsza europejska norma służąca do ustalania mocy netto. W przypadku tej metody pomiaru mocy uwzględniane są także wszystkie instalacje peryferyjne silnika. Częściowo norma ta stanowi także podstawę do ustalania wartości emisji spalin w przypadku ciągników i maszyn zbierających. W związku z tym moc obliczana jest bez łopatek wentylatora. W przypadku informacji producentów uwzględniających wymagania normy EWG 80/1269 można zatem znaleźć zarówno wartości brutto, jak i wartości netto.
ECE R24
Jest to również norma służąca do ustalania emisji spalin w silnikach dieslowskich. Jej twórcą jest „Economic Commission of Europe" (ECE). W przypadku tej normy podawana jest moc netto. Przy pomiarze silnik jest wyposażony tak, jak w przypadku starszej normy DIN. Jednakże istnieje pewna zasadnicza różnica. Przy pomiarze według normy ECE R24 wentylator nie musi pracować z pełną prędkością obrotową. Większość silników w ciągnikach jest wyposażonych dzisiaj w tzw. wentylatory typu „visco", które pozwalają oszczędzać paliwo. Te wentylatory pracują zawsze tylko z taką prędkością obrotową, jaką potrzebują w danym momencie do chłodzenia silnika. W praktyce przy pełnym obciążeniu wentylator będzie pracował z 100% prędkością obrotową. Jednakże dla pomiaru mocy według normy ECE nie jest to wymagane, w związku z czym wentylator podczas określania mocy może pracować z minimalną prędkością obrotową. W ten sposób powstaje teoretyczna dodatkowa moc rzędu 4-5% w przypadku silników wyposażonych w wentylatory z regulacją temperatury. Norma ECE R24 jest obecnie najczęściej stosowaną normą na rynku europejskim w zakresie określania mocy silników.
ECE R120
Stosunkowo nowa norma ECE R120 to czysta norma odnosząca się do rolniczych i leśnych maszyn pociągowych oraz mobilnych narzędzi roboczych. Od czasu jej wprowadzenia w dniu 6 kwietnia 2005 r. reguluje ona pomiar mocy użytecznej, użytecznego momentu obrotowego i specyficznego zużycia paliwa. Warunki pomiaru i wyniki można porównać z normą ISO TR14396. Przypuszczalnie informacje o mocy według normy ECE R120 będzie można w przyszłości częściej spotykać w specyfikacjach produktów.
Test OECD
W przypadku pomiaru, dokonywanego według zaleceń „Organisation for Economic Cooperation and Development" (OECD) moc mierzona jest w przeciwieństwie do podanych powyżej norm na wale odbioru mocy. Dodatkowe agregaty nie są dokładnie określone. Maszyna jest poddawana pomiarowi dokładnie w takim stanie, w jakim została zamówiona przez klienta. Przez to uwzględniane są straty w przenoszeniu mocy w przekładni, straty powodowane przez pompy hydrauliczne i sprężarki (praca pusta). Tym samym dane te informują każdego klienta o maksymalnej mocy silnika, jaka jest naprawdę dostępna w praktyce.
Podsumowanie
Moc silnika jest często dla klientów najważniejszym kryterium przy zakupie ciągnika. Jednakże obecna sytuacja w zakresie podawania danych o mocy silnika jest mało przejrzysta dla rolników i usługodawców. Informacje o mocy dopuszczają możliwość szerokiej interpretacji, co prowadzi często do fałszywej oceny. Jeśli klient rozważa zakup ciągnika w oparciu o stosunek ceny do mocy silnika, wówczas sprzedawcy powinni tak doradzić klientowi, aby nie okazało się, że dwa ciągniki z taką samą charakterystyką mocy różnią się cenowo o 20%. Przy każdej informacji o mocy silnika należy podawać zawsze odpowiednią prędkość obrotową, przy której moc ta jest uzyskiwana, oraz należy przedstawiać w sposób zrozumiały warunki pomiaru. Jeśli zaś chodzi o funkcję „power boost", należy zawsze podawać, w jakich warunkach funkcja ta jest dostępna. Testowanie mocy na wale odbioru mocy stanowi dla dealerów maszyn rolniczych najlepszą możliwość zademonstrowania użytecznej mocy w przypadku nowych i używanych ciągników. Niestety moc wału odbioru mocy jest rzadko podawana przez producentów w dokumentacji handlowej. Czekamy zatem na producenta, który okaże się być prekursorem w zakresie ukierunkowanego na klienta podawania informacji o mocy silnika. |




