Dlaczego? Bo je najczęściej się lekceważy. Krowa nie odciąża żadnej z
nóg w trakcie chodzenia, chodzi do doju (obora wolnostanowiskowa) albo
wstaje na stanowisku do dojenia (uwięziowa), więc wszystko powinno być
w porządku. Czasem się nawet zacieli i nie złapie zapalenia wymienia.
Tym gorzej – bo jej nie wypatrzysz w stadzie. Z lekkiej kulawizny, bez
korekcji racic, zmiany żywienia, zbyt śliskich posadzek i za krótkich
stanowisk, robi się kulawizna czwartego i piątego stopnia. Taką krowę
już widać, ale wyprowadzić ją z kulawizny jest sztuką i kosztowną
operacją.
Jakie są przyczyny kulawizn?
Większość hodowców wymienia od razu złe żywienie, a to tylko jeden z możliwych powodów kulawienia. Oczywiście długo trwająca w stadzie kwasica spowoduje ochwat, a więc i wrzody podeszwy. Ale wrzody spowodują również śliskie, niekarbowane podłogi. Kulawiznom sprzyja również dermatitis występujące w stadzie (przenosi się z budynku do budynku na przykład za pomocą sprzętu używanego do wypychanie obornika, paszowozu), brak kąpieli nóg lub wykonywanie jej za rzadko, skłonności genetyczne krów do chorób racic i narastania rogu, wadliwie wykonana korekcja racic, wilgoć w oborze, nowe betony na posadzkach (reagują z rogiem racic i niszczą go), zbyt późne wychwytywanie kulejących krów do korekcji i korekcja racic wykonywana zbyt rzadko.
Jak wyglądają nasze korytarze przepędowe, którymi gonimy krowy do doju? Zwłaszcza teraz, zimą, kiedy obornik zamarza na ostre grudy? Aby wyobrazić sobie, jak cierpi krowa idąca po kamieniach i zamarzniętych grudach obornika, trzeba by tą drogę przejść na rękach, czego oczywiście nie polecam. Ważąca 500 – 600kg krowa „niesie” na każdej racicy 125 – 150kg. A gdy róg jej racicy jest rozmiękczony przez kwasicę, jej cierpienie jest niewyobrażalne.
Co tracimy?
Przede wszystkim pieniądze wynikające ze zmniejszonej produkcji mleka - krowa kulawa to nawet 36% mleka mniej.
A koszty zwiększonego brakowania?
Krowa kulawa nie jest w stanie stać przy stole paszowym i jeść. Po doju z trudem wraca z hali udojowej i od razu kładzie się w legowisku. Wstanie do jedzenia, gdy odpocznie. Wtedy TMR jest przebrany, zostają tylko niedojady. Krowa chudnie, coraz trudniej jej wstać, trzeba ją zganiać do doju, dostaje niestrawności i nawet gdy zdążymy ją wybrakować zanim padnie, nie przedstawia zbyt wielkiej wartości rzeźnej.
A pogorszenie wskaźników rozrodu?
Krowa kulawa nie obskakuje innych krów, sama nie daje się obskakiwać, bo nie jest w stanie ustać. Kolejna ruja mija niezauważona, wydłużając OMW. Często zagłodzona, słaba krowa w ogóle nie ma rui, a jeśli wystąpi, zauważymy ją, zainseminujemy, to najpewniej wystąpi wczesna zamieralność zarodków. Więc i wydłużający się OMC i strata porcji nasienia.
Problemem są za śliskie, za mokre posadzki, na których krowy się rozjeżdżają. Dobrym sposobem jest frezowanie powierzchni.
Frezowana posadzka. Krowy nie „rozjeżdżają się” ale też nie boją się obskakiwać w rui.
Wilgoć na legowiskach również sprzyja rozmiękczeniu rogu racicy, który staje się bardzo podatny na uszkodzenia mechaniczne. Rozwiązaniem jest posypywanie stanowisk Actilith Prosanex 25kg , który wiąże wilgoć i amoniak, a do tego dezynfekuje ściółkę. Środek ten można sypać i pod wymiona, i pod nogi.
Świetnym rozwiązaniem w oborach wolnostanowiskowych jest zamontowanie na przepędzie do hali udojowej i na poczekalni maty. Łatwo ją utrzymać w czystości, zdezynfekować, a krowy bardzo chętnie się nią przemieszczają.
Mata na przepędzie do hali udojowej.
Jeśli powodem kulawizny jest kwasica, w łajniakach znajdziemy charakterystyczne pęcherzyki gazu. Pamiętajmy, że biotyna dodana do dawki dla poprawienia stanu nóg zadziała dopiero po dziewięciu miesiącach, a prawidłowo ułożona dawka przyniesie efekty po trzech miesiącach (dajmy szansę wykazać się żywieniowcowi układającemu dawkę, nie zmieniajmy go co miesiąc)!
Jak rozpoznać pierwsze oznaki kulawienia krów?
Przede wszystkim krowę należy obserwować w ruchu i stojącą (przyda się również przyjrzenie się, jak krowa wstaje i jak kładzie się na stanowisku). Zdrowe krowa ma płaski, równy grzbiet, gdy stoi i gdy jest w ruchu. Pierwszym przejawem, że krowa ma problem z kulawizną będzie łukowaty grzbiet w ruchu. Taka krowa stojąc, będzie miała nadal płaski grzbiet.
Kolejnym etapem kulawienia jest łukowaty grzbiet w trakcie ruchu i gdy krowa stoi. Nie odrywa jednak żadnej z kończyn, nie odciąża. Tu już zaczynają się straty mleka w wysokości około 5%. Warto zacząć działać, aby nie doprowadzić do wybrakowania krowy i większych strat pieniędzy.
Pozdrawiam. Iwona Daniela Prończuk.
|